Wełniana przygoda. Otulacze wełniane z wełny merynosów. 5


Moja córka na roczek dostała dwa otulacze wełniane. Byłam bardzo ciekawa tych pieluszek. Zaczęłam od zbierania informacji.

Trochę informacji o wełnie

Otulacze wełniane przepuszczają powietrze najlepiej ze wszystkich pieluszek dostępnych na rynku. Włókna wełniane zbudowane są z małych rurek wypełnionych powietrzem, które zapewniają skórze termoregulację. Również w upalne dni wełna zapewnia dziecku komfort poprzez utrzymywanie odpowiedniej temperatury przy skórze, wspomagając jej naturalny system termoregulacji. Wełna pochłania wydzielający się pot i usuwa go na zewnątrz w postaci pary wodnej. Zimą, rurki wypełnione powietrzem, izolują skórę przed utratą ciepła. Latem pupa dziecka nie przegrzewa się i nie poci, a zimą jest chroniona przed wychłodzeniem. Dlatego włókna wełniane nazywa się inteligentnymi. Przy transporcie pary wodnej w wełnie merino powstaje ciepło. Także nasze ciało pozostaje suche i ciepłe. Rodzice nie muszą się więc martwić, że kiedy przebywając na zimowym spacerze nie zmienią pieluszki natychmiast, kiedy dziecko nasiusia, maluch będzie siedział w mokrej i zimnej pieluszce. Takiego komfortu nie zapewni żadna inna tkanina.

Struktura włókien wełnianych pozwala wilgoć w ilości 30% własnej wagi. Czyli, kiedy wkład zostanie maksymalnie nasiąknięty, nadmiar płynu nie wydostaje się na zewnątrz, lecz zostaje wchłonięty do wnętrza włókien, z dala od skóry dziecka. Otulacz wełniany nie będzie jednak tak łatwo przeciekał. Ze względu na zawartą we włóknach wełny lanolinę (naturalny tłuszcz owczy), wełna zyskuje odporność na przeciekanie większą nawet niż PUL. Wełniaki szyte są z zazwyczaj dwóch warstw tkaniny. Kiedy wewnętrzna warstwa wełny wchłania nadmiar płynu, zewnętrzna nadal pozostaje sucha. To sprawia, że otulacze te są niezastąpione w sytuacjach, kiedy pieluszka musi być zmieniana rzadziej (w nocy, podczas spaceru czy podróży).

Cienkie otulacze są najczęściej wykonane z tkaniny wełnianej. Natomiast grubsze bywają otulacze wykonane z dzianiny wełnianej (najczęściej tzw. „gatki wełniane.”)

Odporność na nieprzyjemne zapachy i bakterie.

Lanolina zawarta we włóknach wełny rozkłada mocz na sole i wodę, które są z łatwością odparowywane, ponieważ wełna bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem wilgoci. To sprawia, że otulacze wełniane są bardzo higieniczne i z tego też powodu nie muszą być tak często prane jak otulacze z PULu czy polaru. Podobnie jak odzież wełnianą, otulacze te po użyciu jedynie wietrzymy. Ponieważ wełna wchłania część wilgoci, wewnętrzna warstwa otulacza jest po użyciu delikatnie wilgotna, jednak wywieszona do wietrzenia bardzo szybko schnie, a potem otulacz jest ponownie gotowy do użycia.

Wełna ma także właściwości antystatyczne, dzięki czemu odpycha kurz. Nawet jeśli dziecko spędza dużo czasu na podłodze ucząc się pełzać czy raczkować, nie musimy się martwić, że otulacz będzie gromadził brud.

Czy otulacze wełniane drapią?

Otulacze wełniane szyte są z wełny merynosów, czyli owiec o runie niezwykle cienkim i delikatnym. Pojedyncze włókno merynosa jest cienka jak nić pajęcza! Zwykła wełna posiada włókna o grubości od ok. 27 do 50 mikronów, ludzki włos ok. 45 do 100 mikronów, to włókna wełny merino mają zaledwie ok. 15 do 23 mikronów. Dzięki temu wełna merynosowa jest bardzo miła i przyjemna w dotyku oraz nie drapie. Im cieńsze włókna, tym wyższa ich cena. Grubość włókna odpowiada także za miękkość tkaniny. Te merynosowe są najdelikatniejsze i dlatego wykorzystuje się je przede wszystkim w produktach dziecięcych.

14203220_1820979221464034_542279290040730187_n

Powyżej, jak wyglądają włókna zwykłej wełny, a jak wełny merynosów – dlatego wełna merino nie drapie i jest tak delikatna 🙂 (źródło)

merynos

owce Merynosów- źródło

Kupiłam/dostałam otulacz wełniany. I co dalej? czyli o pielęgnacji i praniu słów kilka…

Wyczytałam, że nie trzeba zalanolinować ani prać. Na wkładce od producenta jest napisane – przed pierwszym użyciem wyprać. Więc wyprałam. O czym trzeba pamiętać:

  1. Pierzemy w płynie do prania wełny – na 15 min do wymoczenia, potem zamieszać parę razy, pougniatać, wypłukać i gotowe.
  2. Wygniatanie: wkładamy otulacz między warstwy grubego, złożonego ręcznika i kilkakrotnie mocno uciskamy. Tak wygnieciony otulacz jest już dość suchy. Wystarczy teraz go rozwiesić i poczekać na całkowite wysuszenie.
  3. Wełna ma właściwości antybakreyjne, więc nie potrzeba dodawać dodatku takiego jak Nappy Fresh
  4. Wełna nie lubi szoku temperaturowego –  Nie trzeba jej mierzyć termometrem, ale powinna być zbliżona temp. wody w której pierzemy do tej, w której płuczemy.
  5. Dobrze prac w wodzie butelkowanej, bo twarda może powodować sfilcowanie się otulacza
  6. Nie pocieramy bo sfilcujemy wełnę
  7. Prać dopiero wtedy gdy się zabrudzi, czyli może być to po 2 tygodniach, a może być po 2 miesiącach 🙂
  8. Gdy zabrudzi się kupką – najpierw skierować bardzo silny strumień wody np z prysznica na otulacz, by spłukać co się da. Potem delikatnie zapieramy, ale koniecznie w płynie do prania wełny, bo one nie zawierają mydła. Mydło filcuje wełnę.
  9. Nigdy nie powinno się suszyć wełny na grzejniku, ani w suszarce bębnowej.

 Etapy prania (po dwóch tygodniach użytkowania):

IMG_0393 (800x533)brudne wełniaki

 

IMG_0394 (800x533)

zamoczone w płynie do prania wełny na 15 min

IMG_0395 (800x533)

zamieszane i pouciskane

IMG_0396 (800x533)

tu się płuczą już w nowej wodzie (temp. podobna do tej, w której się prały)

IMG_0397 (800x533)

wyduszam delikatnie z nadmiaru wody

IMG_0398 (800x533)

teraz na ręcznik…

IMG_0399 (800x533)

…i dociskamy

IMG_0400 (800x533)

a tu już się suszą 🙂

Nie taki diabeł straszny 😉

O czym warto jeszcze pamiętać

  1. Gdy jest otulacz jest wilgotny – suszymy, wietrzymy
  2. Jeśli jest bardzo mokry, należy go wypłukać w czystej wodzie, wycisnąć i rozwiesić do wysuszenia.
  3. Jeśli otulacz jest zabrudzony należy go wyprać

Oczywiście – jak to zawsze bywa – pieluszka została “ochrzczona” gdy już pierwszy raz była na pupie 😉 Otulacz lekko się zabrudził i co teraz? Prać cały? Przeprać pod bieżącą wodą?

Otóż zależy od zabrudzenia – czasem wystarczy przepłukać pod prysznicem, odcisnąć delikatnie w ręczniku i zostawić do wysuszenia. Gdy to nie wystarczy, trzeba powtórzyć proces prania. Gdy mamy plamy trudne do wywabienia, można zastosować spray na plamy z mydłokrzewu. Uratował on mojego beżowego wełniaka! 🙂

LANOLINOWANIE

Stosujemy, gdy otulacz zacznie przeciekać. Lepiej w kuracji lanolinującej zanurzyć suchy otulacz – lepiej wtedy trzyma 🙂

Sposób I – gotowa kuracja – np. Sonett, kierując się instrukcją podaną na opakowaniu. Lanolinowanie polega na rozpuszczeniu gotowej kuracji w wodzie i wymoczeniu w niej otulaczy.

Sposób II – domowa kuracja – za pomocą lanoliny bezwodnej (np. takiej, którą stosuje się na popękane brodawki w początkach karmienia piersią)

Przepis na domową kurację lanolinową

Potrzebne:

  • 0,5 litrowy słoik
  • szklanka wrzątku
  • łyżeczkę płatków mydlanych lub szarego mydła (np. Biały Jeleń) – można zetrzeć mydło
  • łyżeczkę 100% lanoliny (można dodać więcej)
  • miskę wypełnioną 2 litrami ciepłej (nie gorącej) wody

Wrzątek wlewamy do słoika i rozpuszczamy w nim mydło. Następnie dodajemy lanolinę i mieszamy do całkowitego jej rozpuszczenia. Powinna powstać jednolita ciecz o mlecznym kolorze bez kawałków nierozpuszczonej lanoliny. Dodajemy płatki mydlane. Lanolina i mydło muszą być dobrze rozpuszczone. Lanolina to tłuszcz, dlatego rozpuszczamy w dość wysokiej temperaturze i uważamy, żeby nie rozwarstwił się. Do miski z 2 litrami ciepłej wody wlewamy miksturę. Kuracja jest gotowa, gdy ostygnie do ok. 25-30 stopni. Prawidłowo przygotowana, nie rozwarstwia się. Można zanurzyć w niej nasze wełniaki. Moczymy ok 5-6 godzin.

Po lanolinowaniu otulacz można lekko przepłukać w czystej wodzie, pamiętając aby podobnie jak w przypadku prania, temperatura wody, w której go płuczemy była zbliżona do temperatury wody z jakiej wyciągnęliśmy go z lanolinowania. Po wyschnięciu, otulacz może dawać uczucie lepkiego. Jest to naturalne i znika po 1-2 użyciach otulacza.

Otulacze szyte z tkaniny wełnianej moczymy max 5-6 godzin. Ważne, aby nie przekraczać tego czasu, ponieważ dłuższe moczenie może powodować kurczenie się otulacza.

Lanolina rozkłada mocz na wodę i sole, które to świetnie się odparowują i dlatego nie wymagają aż tak częstego prania jak reszta wielorazowych pieluch.

Dodatkowe właściwości:
– lanolina wykorzystywana jest do leczenia Atopowego Zapalenia Skóry (przy wełniakach tego problemu nie ma)
– wełna uśmierza ból
– neutralizuje negatywne działanie żył wodnych i fal elektromagnetycznych
– neutralizuje szkodliwe związki chemiczne

IMG_0256 (800x533) IMG_0257 (800x533)

Niedługo recenzja otulacza wełnianego Puppi, formowanki, wkładu konopno – bambusowego i wkładu bambusowego składanego od Igle-figle.

Muszę przyznać, że zakochałam się w wełniakach!

źródła informacji:

Na czym polega fenomen otulaczy wełnianych?

http://cokupic.pl/poradnik/Sport-i-rekreacja/Welna-merynosowa-naturalne-wlokno-o-swietnych-wlasciwosciach


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “Wełniana przygoda. Otulacze wełniane z wełny merynosów.